Menu
menu      Strona Główna
menu      Firma Budowlana Białystok
menu      Firewall Windows 2003
menu      Firma Drogowo remontowa Łódź
menu      Firewall IP
menu      FinePix S 6500fd
menu      Finanse publiczne-materialy
menu      filtry oleju Massey ferguson398
menu      Firma IKAR
menu      firanki upinanie
menu      finlandia cena
menu      Finanse i prawo finansowe
menu      Firmy budowlane Poznań okolice
menu      Firma peugout cena
menu      Firany anglia
menu      firanki balkonowe
  • louis faury
  • test ekologiczny
  • kluby jazzowe
  • kosciele katolickim 3
  • piers z kurczaka w rekawie
  • Patrzysz na wypowiedzi znalezione dla słów: fiński Słownik





    Temat: Tolkien John Ronald Reuel

    Urodzony 3.01.1892 r. w Bloemfontein w Oranii. Zmarł 02.09.1973 r. Angielski pisarz i filolog, jest jednym z prekursorów współczesnej literatury fantasy.

    Opublikował ponad 100 prac z dziedziny filologii i literatury dawnej, współpracował przy powstaniu największego słownika języka angielskiego, wydawanego zaraz po I wojnie, Oxford English Dictionary. Znał (w różnym stopniu) ponad 30 języków, głównie wymarłych, germańskich i celtyckich. (m.in. niemiecki, łacinę, starożytną grekę, gocki, staroislandzki, nordycki, staroirlandzki, walijski, anglosaski, hebrajski, francuski, rosyjski, fiński, język niderlandzki, włoski, uczył się także polskiego[1], lecz uważał go za trudny język i nie potrafił się nim dobrze posługiwać).
    *źródło: wikipedia*

    Twórczośc (proza):
    Hobbit, czyli tam i z powrotem
    Liść, dzieło Niggle'a
    Rudy Dżil i jego pies
    Władca Pierścieni , składający się z trzech części:
    Drużyna Pierścienia,
    Dwie Wieże,
    Powrót Króla,
    Kowal z Podlesia Większego
    Guide to the Names in The Lord of the Rings
    Listy Świętego Mikołaja
    Silmarillion,
    Niedokończone opowieści
    Mr Bliss
    Historia Śródziemia
    Księga zaginionych opowieści
    Ostatnie legendy Śródziemia
    The Lays of Beleriand
    The Shaping of Middle-earth
    The Lost Road and Other Writings
    The Return of the Shadow
    The Treason of Isengard
    The War of the Ring
    Sauron Defeated
    Morgoth's Ring
    The War of the Jewels
    The Peoples of Middle-earth
    *źródło: wikipedia*

    Jestem w trakcie czytanie Władcy Pierścienii J. R. R. Tolkiena. Dopiero kończe "Drużyne pierścienia", ale zastanawiam się w jaki sposób ten autor zdobył taką sławe... Jego książki są po dzień dzisiejszy jednymi z najbardziej znanych fantasy. Nie pisze trudnym językiem, lecz jego powieści zawierają wiele wymyślonych (trudnych) nazw miejscowości i innych obiektów geograficznych.
    A wy za co lubicie/kochacie/nielubiecie tego autora?



    Temat: ---Unhappy story---
    natchnienie zdehcło
    no ale coś mi się udało jeszcze napisać

    Pełna nowej nadziei poszła do kas. Wyjeła portfel i przeliczyła pieniadze. Oszczedzała je od śmierci matki czując że kiedyś na cos jej się przydadzą. Kupiła bilet na rejs do Helsinek. Okazało sie że statek przypłwa za 4 godziny.Usiadła na ławce. Wpatrywała się w bezkres morze tak jak to zawsze robiła w rodzinnej wiosce. Nagle dotarło do niej na co sie porywa. Przecież nie znała ani słowa po finsku a jej angielski też wspaniały nie był. Miała marna ilośc pieniędzy nawet ich nie wymieniła. Liczyła tylko że starczy jej na rejs ewentualnie na jakies jedzenie a do Kuopio do trafi stopem. Nawet nie wiedziała gdzie lezy to miasto. Postanowiła kupić mapę Finlandi i jakis mini słownik. Gdy juz je zakupiła rozwinęła mape i zaczęła ją studiowac. Przeraziło ją to jak daleko miasto jej ciotki jest od Hellsinek. Zaczęła spowrotem watpić w to czy jej się uda. Złożyła mapke i wrzuciła do plecaka na uszy założyła słuchawki i wsłuchała się w dźwieki muzyki Uniklubi. Już za niedługo ten język miał ją spotykac na każdym kroku....
    ...... Wsiadła na statek. Jak dotąd nigdy nie zastanawiała się czy ma chorobe morską. Jak się później przekonała jednak ją miała. Cały rejs spędziła na hamowaniu odruchów wymiotnych. To była najgorsza podróz w jej życiu. Nie mogła się doczekać kiedy zejdzie na ląd. Gdy podróż dobiegła końca Arien dosłownie wytoczyła się ze statku. Gdy doszła już do siebie rozejrzała się po miescie. Poczuła się taka mała i zagubiona. Nie zna tu ani jednego miejsca ani jednaj drogi. Stanęła zrozpaczona z jednym pytaniem kołującym jej w głowie "I co teraz?". Ruszyła w kierunku jak jej się wydawało centrum miasta.





    Temat: Kawały o Rasmusikach
    Eero chciał się pozbyć kota, więc wywiózł go kilka ulic dalej. Gdy wrócił do domu, kot już tam był.
    Wywiózł go dziesięć ulic dalej, po powrocie widzi kota w domu.
    Wywiózł go jeszcze raz, krąży ulicami w prawo w lewo i tak aż na drugi koniec miasta.
    Dzwoni do domu i pyta się żony:
    - Jest kot?
    - Jest - odpowiada żona.
    - Daj go do telefonu bo nie mogę trafić do domu!!!

    Kobieta słyszy dzwonek do drzwi. Po chwili otwiera je i widzi kolegę męża, Pauli'ego, który gra z mężem w zespole.
    - Mam dla pani złą wiadomość. W browarze był wypadek i pani mąż zginął.
    - O Boże! Jak to się stało?
    - Wpadł do kadzi z piwem i się utopił.
    Kobieta pyta przez łzy:
    - Ale czy przynajmniej miał szybką śmierć?
    - Obawiam się, że nie. Zanim utonął, wyłaził z kadzi pięć razy, żeby się odlać.

    Idą sobie dwie zakonnice ulicą i spotykają dwóch facetów, Aki'ego i Lauri'ego. Jedna do drugiej mówi ze zgrozą:
    - Ojej, oni chyba w życiu nie widzieli prysznica!
    Zakonnice poszły, a faceci rozmawiają między sobą:
    A: Ty, co to jest prysznic?
    L: Nie wiem, jestem niewierzący.

    Jedzie załadowany Rasmusami i ich sprzętem autokar przez Polskę do <censured> na koncert.
    Lauri, kierowca, chciał chciał udać cwanego i przejechać pod mostem, ale niestety, zaklinował się.
    Przyjechała policja, gliniarz chodzi dookoła, patrzy i pyta:
    - No i co, zaklinował się pan?
    L: Nie, k**wa! Most wiozłem i mi sie paliwo skończyło!

    Prywatny statek statek Pauli'ego podpływa do afrykańskiego portu.
    Gitarzysta rzuca linę cumowniczą na brzeg, krzycząc do Murzyna stojącego na nabrzeżu:
    - Passiivinen jono! ("Bierz sznur!")
    Murzyn nie rozumie. Pauli krzyczy:
    - Passiivinen jono!
    Murzyn stoi bez ruchu. Pauli pyta:
    - Puhutku suomessa? ("Mówisz po fińsku?")
    Cisza.
    - Parlez vous francais?
    Cisza.
    - Sprechen Sie Deutsch?
    Cisza.
    - Do you speak English?
    - Yes, I do.
    - No to passiivinen jono!

    [ Dodano: 01-04-07, 12:38 ]
    Trochę "złotych myśli"

    1. Lauri Ylönen potrafi wypić galon wódki w 45 sekund.
    2. Eero Heinonen regularnie oddaje krew w PCK... ale nigdy swoją.
    3. Akiemu Hakale nie zdarzają się pomyłki w literowaniu, gdy pisze po angielsku. Jeśli jednak jakaś się zdarzy, Oksford uznaje nieomylność perkusisty i poprawia błąd w swoim słowniku.
    4. Sekretem sukcesu Tokio Hotel jest to, że poród każdego z członków zespołu odbierał Pauli Rantasalmi.



    Temat: Rzut okiem na pule transportowe
    Bejb dyskusja rozpoczęła sie od mojej wypowiedzi:

    "Unikałbym ujmowania tego konfliktu jednostronnie jako przykładu nieskuteczności wojsk sowieckich. Mówiąc szczerze sam przez wiele lat żyłem w takim przeświadczeniu. Ale na sprawę trzeba spojrzeć bezpośrednio i poprzez pryzmat specyfiki tego konfliktu. Widzenie tego tylko w kategoriach wielki ZSRR atakuje malutką Finlandię i przez kilka miesięcy nie może sobie poradzić, jest dużym uproszczeniem zagadnienia i prowadzi do błędnych wniosków."

    I kwestie "skuteczności" przede wszystkim odnoszę do tej tezy (to jest główne meritum mojej dyskusji).
    To że w innych miejscach o podtematach uzywałem słowa skuteczność czy nieskuteczność, to zależało tylko od danego wątku (i nie tylko ja to robiłem, ale tak samo moi adwersarze róznie używali).
    Poza tym chciałbym Ci wskazać, że jako jedyny zdefiniowałem pojęcie skuteczności i jak je rozumiem (przeciwnicy nie podali takiej definicji), więc nie rozumiem twego zarzutu, że się zamotałem.
    Jesli nie pamiętasz, to Ci zacytuje moja wypowiedź:
    "A że ja non stop mówiłem o skuteczności, to postanowiłem podeprzeć sie słownikiem języka polskiego PWN, który słowo "skuteczny" definiuje jako:
    "dający pozytywne, pożądane wyniki, wywołujący oczekiwany skutek"."

    "Od początku śledzę dyskusję, przestałem rozumieć o co ci chodzi po kilku postach."

    Podstawową tezą, była ta którą zacytowąłem na początku wypowiedzi, że:
    "Unikałbym ujmowania tego konfliktu jednostronnie jako przykładu nieskuteczności wojsk sowieckich. "
    Zasadniczo Anraz z jednych wypowiedzi zgodził się, że AC jakąś skutecznością w tym konflikcie się wykazała. Tak więc obecnie dyskutujemy juz chyba nie tyle o meritum, a tylko o kwestiach pobocznych.

    Kryterium skuteczności:
    "Więc jakie zaproponujesz? Skuteczność to bilans zysku i strat, lub stosunek efektów do założeń. To jest całkowicie logiczne!"

    Ja to powiązałem z definicją słowa skuteczność, który:
    "dający pozytywne, pożądane wyniki, wywołujący oczekiwany skutek"
    Tak więc powiązałem to ze skutkami i jak pisałem:
    "Nie ma w tej definicji tego słowa też wzmianki, że skuteczność musi byc osiągnięta możliwie najmniejszym nakładem sił ani czasu. Jest tylko wskazanie że musi być osiągnięty cel. W tym sensie oprócz celu politycznego (zmuszenie do pokoju na swoich warunkach) AC osiągnęła cel militarny i przełamała linię obrony Finów."
    A później była dyskusja i wskazałem, że zwycięstwo polityczne oceniam na zwycięstwo minimalne.

    "Jak to ma się do tego co napisałeś wcześniej, o tym, że nie było armii, prócz Armii Czerwonej, która by podobnego czynu dokonała? "

    Na początku dyskusji zadałem po prostu retoryczne pytanie:
    "Tak więc ciekawi mnie, czy jakaś inna armia nawet przy porównywalnych stratach byłaby w stanie wygrać ten konflikt? "
    Retoryczne, bo wszelka dyskusja w tym temacie to tylko przypuszczenia i gdybanie (no bo nikt inny nie walczył DOKŁADNIE w samych tych warunkach).

    "LucvanMoer napisał/a:
    Ja Ci tylko wskazałem, że Fińczycy atakowali w innych warunkach niż AC

    Taaa, piłkarze też się tak tłumaczą: "przegraliśmy, bo padało". A ponoć "warunki są równe dla obu stron" :]

    LucvanMoer napisał/a:
    Fińczycy atakowali w innych warunkach niż AC i że mieli tylko ograniczone sukcesy.

    Sowieci mimo ogromnej przewagi liczebnej, technicznej, przy bardzo, bardzo wysokich stratach (i to na całym froncie) wykazali "pewną skuteczność", a broniący się Finowie zadając ogromne straty, czy też atakujący (3k Finów rozbija 2 dywizje sowieckie) "mieli tylko ograniczone sukcesy"?! Pardon, czy się słyszysz?"

    To sie własnie odnosiło do wczesniejszego mojego pytania retorycznego, która armia by w DOKŁADNIE takich samych warunkach była w stanie wygrać wojnę zimową. Anraz wskazał Że Fińczycy mogli i te wypowiedzi dotyczyły tego wątku.
    Chcę podkreślić, że w moim pytaniu chodziło o skalę strategiczną konfliktu, a nie o taktyczny aspekt pojedynczych starć. I dlatego właśnie wskazywałem, że w późniejszym czasie w wojnie niemiecko-sowieckiej, w aspekcie STRATEGICZNYM:
    "Fińczycy atakowali w innych warunkach niż AC i że mieli tylko ograniczone sukcesy"

    A pytasz się jakie to inne warunki (porównanie do murawy dla piłkarzy), a choćby takie że Finowie swoje operacje ofensywne realizowali przeważnie w innych porach roku. Podejrzewam, też ze Linia Manerheima została przez Sowietów zaniedbana, tak więc na pewno stanowiła znacznie mniejsze wsparcie dla broniących sie Sowietów, niż dla Finów w okresie wojny zimowej.



    Temat: Nowa komórka innej marki?
    Wymiana komórki na nowszy model może być koszmarem. Zwłaszcza, jeśli przy okazji zmieniamy markę.

    Wszystkie telefony są takie same. Różnią się tylko ilością multimedialnych bajerów, cenami i wyglądem. Przynajmniej na papierze. O tym, że to nieprawda, najłatwiej przekonać się samemu zmieniając komórkę. Zaczyna się zwykle od próby napisania SMSa. Na szczęście, producenci dogadali się co do tego, jak z grubsza ma wyglądać telefoniczna klawiatura (chociaż są pewne wyjątki) - w jakiej kolejności ułożyć przyciski i jakie przypisać im litery.

    Niestety, na tym kończy się jednomyślność. Każda marka ma swój pomysł na to, gdzie powinny zostać umieszczone znaki przestankowe; który guzik powinien odpowiadać za włączanie i wyłączanie słownika T9; jak rozwiązać problem małych i wielkich liter. Układ przycisków to jednak jedynie kwestia przyzwyczajenia. Gorzej, gdy zmieniając telefon na nowy (w domyśle: lepszy) tracimy dostęp do jednej z tych funkcji, które rzadko kiedy pojawiają się w folderach reklamowych. Zwykle chodzi o drobiazgi. Banalne, proste funkcje. Ich dodanie to żaden problem. Trzeba tylko o tym pomyśleć.

    Sam przeżyłem niewielki szok kulturowy, gdy zorientowałem się, że topowy model SonyEricssona (K850i), którego tymczasowo używam, nie udostępnia możliwości przeszukiwania książki adresowej. Oczywiście, można dotrzeć do wpisów zaczynających się dowolną literą alfabetu, ale co z tego, skoro na mojej liście jest pięciu Andrzejów, cztery Kaśki i siedmiu Krzyśków? Mój poprzedni telefon, lekko dziś zabytkowa Nokia N70, miał wyszukiwarkę z prawdziwego zdarzenia - wystarczyło podać kilka pierwszych liter imienia lub nazwiska, by odfiltrować pozostałe, niepasujące kontakty. Trochę naszukałem się trybu offline (zwanego też samolotowym), w którym mógłbym korzystać z komórki bez karty SIM (chociażby słuchać muzyki albo robić zdjęcia). Niepotrzebnie. Nie ma i już.

    K850i zaskoczył mnie też pozytywnie. W przeciwieństwie do mojej obecnej komórki (Nokia 6120), zapamiętuje słowa, które dodaję do słownika T9. Poza tym, ma funkcję latarki. Niestety, nikt w Nokii nie wpadł na to, że dioda wykorzystywana przy fotografowaniu może przydać się też do innych celów.

    To jednak nic w porównaniu ze starszymi modelami fińskiego producenta, które zmuszały do żmudnego kasowania raportów dostarczenia wiadomości jeden po drugim. 5140i czy 7280 nie miały funkcji "usuń raporty". Jeszcze bardziej zadziwiający był brak kalkulatora w Nokii 6233. Gdzieś tam, w trakcie ewolucji od zwykłej komórki do smartfonu, zniknęła opcja profili czasowych (automatycznie przełączających się o określonej godzinie). Zabytkowa 6610 jeszcze to umiała. Moja, kupiona rok temu 6120 - już nie. Zupełnie nie zmienił się inny drobiazg. Jeśli w książce telefonicznej ten sam numer został wpisany więcej niż raz (wbrew pozorom nie zawsze zdarza się tak przez pomyłkę), telefon nie wyświetli nazwiska dzwoniącego (a już np. SonyEricsson pokaże jedną z przypisanych nazw).

    Dyżurnym chłopcem do bicia na forach internetowych zawsze było menu telefonów Motoroli. O ile do pokręconej (z punktu widzenia kogoś, kto wcześniej używał np. Nokii) logiki listy funkcji można się przyzwyczaić, o tyle brak możliwości wprowadzenia kropki i przecinka (jak w Motoroli F3) jest po prostu ordynarną niedoróbką. Na tym tle, narzekania użytkowników innych modeli Motoroli (np. V3) na brak notatnika czy budzika, którego nie trzeba ustawiać codziennie od nowa, brzmią śmiesznie. Tym, którzy pozbywają się swoich motek, w telefonach innych firm brakuje czasem przypominania (nie powiadamiania, ale właśnie przypominania, co jakiś czas) o nieodebranym połączeniu albo nieprzeczytanym SMSie.

    Szperając w sieci można trafić na zawiedzionych użytkowników niektórych modeli Samsunga (np. Z400), którzy nie mogą znaleźć opcji wyświetlania zegarka jako wygaszacza ekranu. LG Shine irytuje z kolei brakiem możliwości zmiany dzwonka SMS na własny. A do wyboru są tylko cztery. Chociaż, z drugiej strony, jeszcze kilka lat temu nikt nie pomyślałby nawet o takiej fanaberii jak własny dzwonek SMS...

    Michał Młynarczyk - TechnoBlog.pl



    Temat: Papież a Skandynawia...

    Uwagi ad persona zachowaj dla siebie. Chociaz rozumiem, ze chamstwo wynosi sie z domu.
    No, dziekuje za ciekawa i tym razem pozbawiona dziwnych intelektualnojezykowych igraszek wypowiedz. Zgadzam sie z Toba w pelni, ze "chamstwo wynosi sie z domu" i pozostawiam ten cytat bez komentarza... (ad personam - tylko, a nie "ad persona" - dla scislosci).


    Jeszcze bardziej zenujaca sytuacja w przypadku mojej kolezanki. Chlopak oswiadczyl jej, ze nie moze z nia byc, bo ona nie wierzy w Boga. Znowu klania sie ciemnota w najgorszym tego slowa znaczeniu.
    Przypadek Twojej kolezanki, a wlasciwie reakcje jej chlopaka rozumiem doskonale: ludzie o zdecydowanie roznych pogladach na swiat nie powinni sie ze soba laczyc, bo w sytuacjach nawet malego kryzysu w uczuciach beda starali sie ranic partnera najbolesniej uzywajac argumentow z tego wlasnie zakresu. Podejrzewam, ze - poza wszystkim - nic glebszego ich nie laczylo, bo wiesz, "Love changes everything...", jak mowi nie tylko ta piosenka i dlatego sadze, ze sprawa religii zostala tu uzyta jako pretekst.

    Gorale np tez nie lubia jak Goralka Hanka wychodzi za maz za "cepra" i w ogole zwiazki, w ktorych druga polowa pochodzi z innej religii, sa zabronione w wielu kulturach. Choc czasem moze to prowadzic do jakichs nieprzyjemnosci, to w gruncie rzeczy chyba jednak ten model "sprawdza sie", bo inaczej takie zakazy zaniklyby jako do niczego nieprzydatne.


    Jako ateista problemy z rowiesnikami mialem od dziecka. Tylko to trzeba przezyc, zeby wiedziec jak sie zyje w panstwie wyznaniowym.
    Trudno mi sobie wyobrazic dziecko, ktore jest ateista z wyboru - powiedzmy raczej, ze otrzymales ateistyczne wychowanie i w zwiazku z tym na jakims etapie rzeczywiscie byles na swoj sposob wyobcowany z grupy. Wiesz, zycie "malowanego ptaka" w zadnym srodowisku nie jest lekkie, latwe ani przyjemne; jak widze jednak Twoje poglady nie przeszkodzily Ci w ukonczeniu studiow i znalezieniu dobrej pracy w Polsce w "czolowej firmie w branzy IT".

    Jak wiec bylo dalej? Chyba jednak mimo ateistycznych pogladow byles nie tyle nawet tolerowany, co AKCEPTOWANY, skoro Twoim udzialem stal sie zawodowy sukces w Panstwie, ktore okreslasz jako "wyznaniowe"...?

    Nawiazujac do wypowiedzi helmi podkreslam, ze nigdy nikogo nie traktuje jak "10-letniego polglowka"; wrecz przeciwnie - nawet male dzieci, z ktorymi rozmawiam, traktuje jak normalnych partnerow w dyskusji.


    Co do tolerancji i propagandy to przydalaby sie dokladna definicja. Moj slownik jezyka polskiego twierdzi, ze tolerancja dotyczy rowniez upodoban i postepowania.
    Zgadzam sie z tym w pelni! Czy nie sadzisz w dodatku, ze zbyt czesto - myslac o tolerancji - rozpatrujemy ja z punktu widzenia "bycia tolerowanym", i ze przydaloby sie w zwiazku z tym niekiedy rozumiec ja aktywnie: jako nasza wlasna zdolnosc do "tolerowania" innych?

    Mialbym wiele do powiedzenia na temat braku tolerancji w Finlandii, ale zachowam te przykre wspomnienia na inny czas. Moze zreszta uda mi sie o nich po prostu zapomniec...?


    bardzo sobie cenie finskie 'olewanie' i 'nie wtracanie sie w nieswoje sprawy'.
    Gdyby sprawa dotyczyla wylacznie kontaktow miedzy ludzmi doroslymi - to OK. Niestety, w Finlandii zazwyczaj olewa sie problemy mlodego pokolenia i pod pretekstem "tolerancji" nie ingeruje tam, gdzie nalezaloby ingerowac. To jednak zupelnie inny temat.



    Temat: Los Wenetów ?


    | procesy demograficzne polegają nie tylko na rozmnażaniu. Liczebność
    | ekspansywnego plemienia mogła powiększać się poprzez jeńców głownie kobiet
    i
    | dzieci) niewolników,

            Czy w konkretnym przypadku mamy jakieś ślady walk między przybyszami
    a
    tubylcami ?


    Co rozumiesz przez konkretne ślady. Mamy przekaz Jordanesa o tradycji walk z
    Ulmerugami i Wandalami po przybycie na pd wybrzeże,.


    | osób które dobrowolnie lub nie przyłączali się do
    | silniejszego ,

            Ale w tym przypadku silniejszy byli raczej tubylcy. Gotów na
    początku
    wielu być nie mogło.


    Goci nie pokonali ich fizycznie jak sądzę ale kontrolując końcówkę szlaku
    bursztynowego ekonomicznie.


    | i poprzez rozmnażanie( wielożeństwo!) tak więc  w czasie
    | sprzyjających warunków zaopatrzenia w żywność liczebność plemienia mogła w
    | czasie jednego pokolenia zwiększyć kilkukrotnie.
    | Pn. Wielkopolska , Mazowsze wsch Mazury , lubelszczyzna - to nie tylko
    tereny
    | nadrzeczne. Tam aż kipi od wykopalisk związanych z kulturą wielbarską.
    | Goci zapoczątkowali intensywny rozwój kultury wielbarskiej w skład której
    | weszli też i wenetowie , zachodni bałtowie, i inne plemiona germańskie w
    | cześniej przybyłe na te tereny. Weneci w większośći stali się po prosty
    gotami.
    | Goci przybyli na tereny gdzie wcześniej rozwijały się wysokorozwinięte i
    | bogate kultury oksywska i kurhanów zachodniobałtyjskich. Kultura
    wielbarska
    | stanowiła nową jakość i goci zarazili nią swoich pobratymców ze
    Skandynawii.
    | Przypominam ,że I faza etnogenezy Gotów zaszła właśnie na południowym
    wybrzeżu
    | Bałtyku.

            A czy Goci przejęli coś od Wenedów czy Bałtów ? Jeśli było tak jak
    piszesz to coś powinni podłapać, jakieś słownictwo, może sposób
    fortyfikowania siedzib.


    Chociażby żyłkę do handlu. Póżnij przesuwali się nad M. Czarne wzdłuż szlaku
    handlowego. Poza tym ostatnio przeprowadzono badania technikami
    kryminalistycznymi wizualizacji czaszek z cmentarzysk gockich w Kowalewku i
    Kotlinie Hrubieszowskiej i wygląd kobiet gockich w niczym nie przypomina
    naszego wyobrażenia o germankach.

    | | | | Wenetowie w

    | | | stanie niezgermanizowanym najdłużej zachowali się nad zatoką gdańską
    gzdie
    | | | zapewne były kontakty Słowiańsko - weneckie . Z tego terenu pochodzi
    | | | największa ilość nazw pochodzenia weneckiego.

    | |         A to jest o tyle ciekawe że Goci, Gepidowie i być może inni po
    | | przybyciu ze Skandynawii osiedlali się najpierw własnie tam, o czym
    | | świadczy kultura wielbarska. Tam jeszcze wstydzili się germanizować ?
    |  
    | Germanizowali, wielu wenetow stało się gotami czy gepidami ci co nie
    chcieli
    | przesunęli się na pn-wsch. nad zat. Ryską.( rzeka Venta, Windawa-
    Ventspils)i
    | dalej wypierani przez bałtyjskich Kurów nad rzekę Gauję po płń stronie
    zat.
    | Ryskiej gdzie są notowani w X i XI w.Zapewne już wtedy nie posługiwali się
    | językiem wenetyjskim ( może byli z bałtyzowani) ale byli wyrażnie
    odróźnieni
    | od ludności bałtyjskiej i fińskiej i nazywani Wentami.

            Dziwi mnie że tam gdzie Goci przebywali najdłużej Weneci przetrwali
    a
    na południu i po bokach jakoś nie.


    Goci nie przebywali nad samą zat. Gdańską.

    | | | Słowianie byli oczywiście rolnikami a archeolodzy odgrzebali ich
    siedziby

    | |         Może czegoś nie wiem, ale nie odgrzebano grodów warownych,
    wielkich
    | | cmentarzysk, miejsc kultu. Dogrzebano się tylko do śladów pobytu jakichś
    | | biedaków którzy najwyraźniej żyli w przeciagu jakim wtedy były tereny
    | | między Dnieprem a Dniestrem. Aby tacy dali radę skolonizowac (nie tyle
    | | chodzi mi o kolonizacje fizyczną a kulturową) tereny dzisiejszej Polski
    | | musiałaby tu rzeczywiście byc kompletna pustka. A w to nie wierzę i
    | | przeciw temu swiadczą chociazby właśnie owe weneckie nazwy rzek.
    |  
    | Te tereny były gęsto zaludnione( kultura kijowska do IV w. która
    przeistoczyła
    | się w kultury pieńkowka, kołoczyn i praską - kultury bezwzględnie
    słowiańskie)

            A z czego powstała ta kultura kijowska ? Czy miała coś wspólnego z
    Sarmatami lub Hunami ?


    Kultura zarubiniecka była poprzedniczką na tych terenach. Z sarmatami tak,
    hunów jeszcze tam nie było


    --
                    Pozdrawiam              
                            Włodek


    --
    Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl





    Temat: Los Wenetów ?


    | Dlatego, że Słowianie przybywając w Vi Vi w. na tereny Polski zastali kraj

    w

    | znacznym stopniu wyludniony po odejściu stąd plemion germańskich.

    |        Ilu tych Germanów musiałoby być aby odchodząc wyludnić kraj ? Cała
    | zabawa w tym ze opuszczając Gotlandię mogło ich być najwyżej parę
    | tysięcy. Później rozmnażali się przesuwając powoli na południe, ale
    | najprawdopodobniej nie przekroczyli na naszych ziemiach liczby
    | kilkudziesieciu tysięcy. Przesuwali się przy tym wzdłuz głównych rzek.
    | Zostało kupę miejsca na pokojową koegzystencję z tubylcami. Nie są
    | zresztą znane jakieś ślady siłowego wypierania Wenetów przez Germanów z
    | tamtych czasów.

    procesy demograficzne polegają nie tylko na rozmnażaniu. Liczebność
    ekspansywnego plemienia mogła powiększać się poprzez jeńców głownie kobiet i
    dzieci) niewolników,


            Czy w konkretnym przypadku mamy jakieś ślady walk między przybyszami a
    tubylcami ?


    osób które dobrowolnie lub nie przyłączali się do
    silniejszego ,


            Ale w tym przypadku silniejszy byli raczej tubylcy. Gotów na początku
    wielu być nie mogło.


    i poprzez rozmnażanie( wielożeństwo!) tak więc  w czasie
    sprzyjających warunków zaopatrzenia w żywność liczebność plemienia mogła w
    czasie jednego pokolenia zwiększyć kilkukrotnie.
    Pn. Wielkopolska , Mazowsze wsch Mazury , lubelszczyzna - to nie tylko tereny
    nadrzeczne. Tam aż kipi od wykopalisk związanych z kulturą wielbarską.
    Goci zapoczątkowali intensywny rozwój kultury wielbarskiej w skład której
    weszli też i wenetowie , zachodni bałtowie, i inne plemiona germańskie w
    cześniej przybyłe na te tereny. Weneci w większośći stali się po prosty gotami.
    Goci przybyli na tereny gdzie wcześniej rozwijały się wysokorozwinięte i
    bogate kultury oksywska i kurhanów zachodniobałtyjskich. Kultura wielbarska
    stanowiła nową jakość i goci zarazili nią swoich pobratymców ze Skandynawii.
    Przypominam ,że I faza etnogenezy Gotów zaszła właśnie na południowym wybrzeżu
    Bałtyku.


            A czy Goci przejęli coś od Wenedów czy Bałtów ? Jeśli było tak jak
    piszesz to coś powinni podłapać, jakieś słownictwo, może sposób
    fortyfikowania siedzib.


    | | | Wenetowie w

    | | stanie niezgermanizowanym najdłużej zachowali się nad zatoką gdańską gzdie
    | | zapewne były kontakty Słowiańsko - weneckie . Z tego terenu pochodzi
    | | największa ilość nazw pochodzenia weneckiego.

    |         A to jest o tyle ciekawe że Goci, Gepidowie i być może inni po
    | przybyciu ze Skandynawii osiedlali się najpierw własnie tam, o czym
    | świadczy kultura wielbarska. Tam jeszcze wstydzili się germanizować ?

    Germanizowali, wielu wenetow stało się gotami czy gepidami ci co nie chcieli
    przesunęli się na pn-wsch. nad zat. Ryską.( rzeka Venta, Windawa- Ventspils)i
    dalej wypierani przez bałtyjskich Kurów nad rzekę Gauję po płń stronie zat.
    Ryskiej gdzie są notowani w X i XI w.Zapewne już wtedy nie posługiwali się
    językiem wenetyjskim ( może byli z bałtyzowani) ale byli wyrażnie odróźnieni
    od ludności bałtyjskiej i fińskiej i nazywani Wentami.


            Dziwi mnie że tam gdzie Goci przebywali najdłużej Weneci przetrwali a
    na południu i po bokach jakoś nie.


    | | Słowianie byli oczywiście rolnikami a archeolodzy odgrzebali ich siedziby

    |         Może czegoś nie wiem, ale nie odgrzebano grodów warownych, wielkich
    | cmentarzysk, miejsc kultu. Dogrzebano się tylko do śladów pobytu jakichś
    | biedaków którzy najwyraźniej żyli w przeciagu jakim wtedy były tereny
    | między Dnieprem a Dniestrem. Aby tacy dali radę skolonizowac (nie tyle
    | chodzi mi o kolonizacje fizyczną a kulturową) tereny dzisiejszej Polski
    | musiałaby tu rzeczywiście byc kompletna pustka. A w to nie wierzę i
    | przeciw temu swiadczą chociazby właśnie owe weneckie nazwy rzek.

    Te tereny były gęsto zaludnione( kultura kijowska do IV w. która przeistoczyła
    się w kultury pieńkowka, kołoczyn i praską - kultury bezwzględnie słowiańskie)


            A z czego powstała ta kultura kijowska ? Czy miała coś wspólnego z
    Sarmatami lub Hunami ?





    Temat: Gdybym była/był...
    1. Gdybym była owocem, byłabym… pomarańczą xD
    2. Gdybym była kolorem, byłabym… błękitem
    3. Gdybym była zwierzęciem, byłabym... świnią
    4. Gdybym była urządzeniem domowym, byłabym… lodówką
    5. Gdybym była książką, byłbym… słownikiem xD
    6. Gdybym była elementem ubrania, byłabym… lewym butem
    7. Gdybym była biżuterią, byłabym… obrączką
    8. Gdybym była kredką, byłabym… kredką ołówkową, jak mniemam
    9. Gdybym była samochodem, byłabym… Fiatem 126p
    10. Gdybym była żywiołem, byłabym… wodą
    11. Gdybym była drzewem, byłabym... świąteczną choinką xD
    12. Gdybym była napojem, byłabym… Spritem
    13. Gdybym była smakiem lodów, byłbym… smerfowym xD
    14. Gdybym była osobą, byłabym… Twoją Starą
    15. Gdybym była planetą, byłabym… Wenus
    16. Gdybym była owadem, byłabym… muchą
    17. Gdybym była środkiem publicznego transportu, byłabym… tramwajem
    18. Gdybym była piosenką, byłabym… Everything is Everything
    19. Gdybym była filmem, byłbym… Wyścigiem Szczurów
    20. Gdybym była porą roku, byłabym… zimą
    21. Gdybym była kwiatkiem, byłabym… czarną różą
    22. Gdybym była kreskówką, byłabym… Atomówkami
    23. Gdybym była miejscem, byłabym… pracownią chemiczną
    24. Gdybym była podarunkiem, byłabym… takim prezencikiem od Zgrywusa
    25. Gdybym była wspomnieniem, byłabym… pierwszą komunią xD
    26. Gdybym była miastem, byłabym… Helsinkami
    27. Gdybym była zmysłem, byłabym… słuchem
    28. Gdybym była grą, byłabym… Chińczykiem
    29. Gdybym była słodyczem, byłabym… cukierkiem fińskiej firmy Fazer "Vodka Finlandia"
    30. Gdybym była porą dnia, byłabym… północą
    31. Gdybym była wynalazkiem, byłabym… żarówką
    32. Gdybym była częścią ciała, byłabym… środkowym palcem u prawej dłoni
    33. Gdybym była krajem, byłabym… Finlandią
    34. Gdybym była smakiem, byłabym… bittersweet
    35. Gdybym była sportem, byłabym… skokami narciarskimi
    36. Gdybym była zapachem, byłabym… wanilią
    37. Gdybym była przedmiotem szkolnym, byłabym… chemią
    38. Gdybym była flagą, byłabym… biała z niebieskim krzyżem ;D
    39. Gdybym była budynkiem (budowlą), byłabym… Konopą
    40. Gdybym była miesiącem, byłabym… grudniem
    41. Gdybym była gumą do żucia, byłabym… wyżuta i przyklejona do ławki
    42. Gdybym była zabawką, byłabym… pluszowym misiem
    43. Gdybym była materiałem, byłabym… materiałem wybuchowym xD
    44. Gdybym była figurą geometryczną, byłabym… równoległobokiem
    45. Gdybym była odpowiedzią, byłabym… dwuznaczna
    46. Gdybym była słowem, byłabym… adenozynomonofosforanem
    47. Gdybym była literą, byłabym… F (jak siła...)



    Temat: Wykłady profesora Anvara
    Napisałem pod wpływem prognozy pogody. Otoż:

    SŁOWNIK METEOROLOGICZNY

    Babie lato – бабье лето
    Barometr rtęciowy – ртутный барометр
    Biała noc – белая ночь
    Biegun zimna – полюс хóлода
    Błyskawica - мóлния
    Bryza(francuskie) – бриз(francuskie)
    Burza śnieżna – пургá(fińskie)
    Chmura - óблако
    Chmury oberwane – рваные облакá
    Deszcz - дождь
    Flauta(niemieckie) – штиль(angielskie)
    Gało(greckie) – галó(greckie)
    Golfsztrom(niemieckie) – ГольфстрИм(angielskie)
    Gołoledź – гололёд, гололéдица
    Grad - град
    Grzmot - гром
    Huragan(francuskie) – урагáн(francuskie)
    Kwaśny deszcz – кислотный дождь
    Mgła – тумáн(tatarskie)
    Mróz - морóз
    Mżawka – морось
    Odwilż - óттепель
    Opad – выпадение
    Opad średni w zlewni – норма осадков
    Opady – осадки
    Opady przelotne – кратковрéменные осадки
    Parowanie - испарéние
    Piorun – молния
    Pochmurnie – пáсмурно, óблачно
    Przymrozek- зáморозок
    Punkt rosy – точка росЫ
    Pył wodny – вóдная пыль, водянáя пыль
    Rosa – росá
    Róża wiatrów – роза ветрóв
    Smog(angielskie) - смог(angielskie)
    Suchy wiatr - суховéй
    Susza- зáсуха
    Szadź – Изморозь
    Szkwał(angielskie) – шквал(angielskie)
    Szron – иней
    Śnieg – снег
    Śnieg ziarnisty – зернистый снег
    Śnieżyca – метéль, бурáн(tatarskie)
    Tęcza - радуга
    Tornado(hiszpańskie) – торнадо(hiszpańskie)
    Trąba powietrzna – смерч
    Tuman(tatarskie) - мáрево
    Ulewa – ливень
    Upał - жарá
    Wilgotność względna powietrza – относИтельная влажность вóздуха
    Zamglenie – слабый тумáн, лёгкий тумáн
    Zamieć – бурáн(tatarskie)
    Zamieć śnieżna – позёмок
    Zawieja - вьюга
    Zmrok - сýмерки
    Zorza polarna – полЯрное сиЯние




    Strona 2 z 2 • Wyszukiwarka znalazła 108 postów • 1, 2

    Design by flankerds.com